Tag: na co dzień

Mój facet nie lubi czerwonej szminki

Tak, to prawda. Mój facet nie lubi czerwonej szminki. Tej czerwonej szminki, którą polecają magazyny “kobiece” jako wabik na facetów. Tej szminki, która swoim kolorem powinna przywoływać na myśl namiętność, energię i “prawdziwą kobiecość”. Klasyka, która ponoć nigdy nie wychodzi z mody, która aż krzyczy: “Spójrz na mnie!!!”.

A dla niego – wprost przeciwnie. A bo nie pasuje, bo zbyt wyzywająca, bo – przede wszystkim – brudzi przy pocałunkach.

 

Ale czy jego opinia akurat w tym temacie zmienia dla mnie cokolwiek? Nie. Lubię siebie w czerwonej szmince – błyszczącej, matowej, delikatnie wklepanej w usta – nieważne w jakiej formie – i tak ją będę nosić. Nie maluję się dla kogoś, nie chcę nikomu imponować, chcę się czuć dobrze! Jeśli mam ochotę być bardziej widoczna w szarym świecie, jeśli mam dobry humor i dużo energii, wtedy wyrażam siebie przez czerwoną szminkę i puszczam koło uszu komentarze innych, nawet najbliższych ludzi.

Read More
Święta 2015: Ciasteczka Adwentowe

Tradycja robienia ciasteczek adwentowych sięga w mojej rodzinie do dwóch pokoleń wstecz. Teraz my co roku spotykamy się wraz z ciocią i siostrą, aby razem robić świąteczne ciasteczka, zawsze w okolicy Mikołajek. I to już od 20 lat! Z przygotowanej produkcji możemy obdarować całą rodzinę, rodziny naszych partnerów oraz wszystkich bliższych i dalszych znajomych. Pieczenie trwa cały dzień, ale praca zawsze jest tego warta. Mieszkanie zawsze jest już wtedy przystrojone, a w tle słychać piosenki świąteczne. W powietrzu unosi się zapach mandarynek, pomarańczy i cynamonu.

Ciasteczka-7 Ciasteczka-6

Staramy się zawsze mieć różnorodne kształty wykrawaczek do ciastek, dzięki czemu ciasteczka są tak ciekawe. Nasze przystrojenia być może nie są idealnie równe i nie są dziełem sztuki, ale wlewamy w nie dużo serca (i lukru). Wystarczą kolorowe posypki i złoto-srebrne cukierki i przystrojenie gotowe. Niektóre z ciasteczek mają urok same w sobie – bez kolorowych posypek, za to z naturalną skórką pomarańczową i startą korą cynamonu.

 

Ciasteczka-4Ciasteczka-2

Chciałam podzielić się przepisem na te ciasteczka w nadziei, że być może tradycja zostanie rozpoczęta w innych domach. Ciasteczka są półkruche i bardzo maślane. Ale same ciasteczka nie są najważniejsze. Cała przyjemność płynie ze spotkania się i wspólnego przygotowywania podarunków dla innych. Okres świąteczny to czas dzielenia się z innymi, a nawet tak mały prezent może być symbolem ciepła i troski wobec innych.
Ciasteczka-5

Przepis (na baardzo dużą ilość ciasteczek, można zmniejszyć o połowę)

1,5 kg mąki pszennej

3 kostki masła

2 żółtka

2 pojemniki śmietany 30%

9-10 łyżek cukru

jajko do posmarowania na wierzch

Masło rozpuścić, ostudzić, wszystko razem wymieszać i szybko zagnieść. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciastka piec w temperaturze 180 stopni, aż do zarumienienia (każde ciastko dochodzi inaczej, szczególnie, jeśli są w różnych wielkościach).

 

Read More
Pożeracze czasu, czyli dlaczego nie mam telewizora

Nie wiem ile razy słyszałam okrzyk zdziwienia, kiedy znajomi dowiadywali się, że w nowym mieszkaniu nie będziemy mieli telewizora. Społeczny ostracyzm, który nas spotkał z tego powodu, uświadomił mi tylko, że tym bardziej go nie potrzebujemy. Dlaczego?

 

  1. Mamy rzutnik (zakurzony)!

I jest on dużo wygodniejszy niż telewizor. W prezencie otrzymaliśmy dobre głośniki, więc w połączeniu z filmem, który oglądamy na rzutniku – czujemy się dosłownie jak w kinie. Nie musimy płacić za kablówkę i możemy oglądać tylko to, co chcemy i kiedy chcemy. Wiadomości sprawdzamy w internecie, sportów nie oglądamy, a seriale i filmy mamy on-line.

TV-3

  1. Pożeracz czasu

Wszyscy wiedzą, że telewizja to strata czasu. My tracimy go wystarczająco dużo siedząc w internecie, żeby jeszcze dokładać do tego TV. Już ja wiem, jak reaguję na reklamy i na posadzenie mnie przed ekranem – jestem jak przyklejona, zachowywałam się tak od małego. Nie ma ze mną za dużo kontaktu, potrafię siedzieć tak godzinami. Bardzo tego w sobie nie lubię i wiem, że musiałabym mocno ze sobą walczyć, żeby nie marnować cennego czasu.

  1. Bez TV da się żyć

Żadne z nas przed wyprowadzką nie oglądało w domu telewizji, mimo że każdy posiadał telewizor. Pomiędzy jednym programem, w którym “gwiazdy” próbują się promować, a drugim, w którym każdy człowiek ma jakiś talent, nie czuliśmy takiej potrzeby, żeby spędzać nasz wolny czas przed ekranem telewizora. Nie zmienia to jednak faktu, że gdy jesteśmy u znajomych, posiadających TV, z chęcią obejrzymy ogłupiający program na MTV.

Dlatego bardzo polecamy rzutnik zamiast telewizora. Nie tęsknimy nawet trochę za telewizją i prawdopodobnie już się to nie zmieni.

Read More
Pracoholizm

Gdybym mogła, wszystkie przybory do biura kupowałabym w Tigerze. Gdy znajomi widzą tam wielkie spinacze w kształcie butelki musztardy i ketchupu lub notes, który wygląda jak ciasteczko, od razu myślą o mnie (i o tym, że każdemu innemu człowiekowi wydałoby się to nieprzydatne).

Jesien-6

Ale nie o tym chciałam mówić. Urocze produkty, które są w Tigerze, przede wszystkim mają na celu umilić miejsce pracy. Sprawić, by przy biurku pracowało się trochę przyjemniej. Szczególnie, gdy nadgodziny się wydłużają, a ostatnia przerwa od komputera była dawno, dawno temu.

Jestem tego typu pracoholiczką, która potrafi zapomnieć o wyjściu do toalety lub wypiciu szklanki wody (nie mówiąc o zjedzeniu obiadu!), jeśli obowiązki się nawarstwiają. Ani to zdrowe, ani przyjemne. Mam wokół siebie również bliskich, którzy zostają długie nadgodziny w pracy, przez co cierpi ich życie prywatne, a stres niszczy ich umysł i organizm.

Jesien-8

Napięcie związane z moją poprzednią pracą sprawiło, że przerzedziły mi się włosy i chyba już nigdy nie powrócą do swojej formy. Do tego mój żołądek był wiecznie ściśnięty, a serce waliło jak oszalałe. Dopiero po zmianie pracy na spokojniejszą po roku udało mi się jako tako odpocząć i wyciszyć. Co prawda wciąż mam momenty, w których objawy stresu dają o sobie znać, ale są one znacznie rzadsze i staram się z nimi radzić na porządku dziennym.

 

Nie znaczy to, że nie lubię pracować. Wprost przeciwnie – wydaje mi się, że duża ilość obowiązków (nie nawał), pozwalają mi lepiej zarządzać moim czasem, sprawiają, że jestem bardziej produktywna. Chcę tylko powiedzieć, że praca to nie wszystko, chociaż jest bardzo ważna. Że ważny jest ciepły posiłek w ciągu dnia i odpoczynek w tygodniu. Że warto się odstresować, wychodząc po powrocie na półgodzinny spacer, aby odseparować pracę od domu. Że trzeba odłożyć służbowy telefon do posiłku przy stole z bliską osobą.

Read More