Gość w dom, Bóg w dom

Nie lubię słowa „gospodynia”. Kojarzy mi się ze starodawnym postrzeganiem kobiet. Ale mimo wszystko tak o sobie mówię, bo przyjmowanie gości w domu jest dla mnie wielką przyjemnością! Gdy przyjeżdżają do mnie i Marka goście na weekend, jednym z największych komplementów, które możemy dostać, to stwierdzenie, że czują się u nas przytulnie, zupełnie jak w […]

Samotność

Wydaje mi się, że zawsze miałam w sobie coś z samotnika. Nie chodzi o to, że nie lubię przebywać z ludźmi czy siedzę zamknięta w jaskini, ale czasami potrzebuję pobyć sama. Potrzebuję tego wyciszenia w mojej głowie, nie tłumaczenia się przed nikim, zajęcia się własnymi sprawami, w pojedynkę, tak po prostu, od czasu do czasu. […]