Urlop jesienią

Ha, urlop. Słowo, na które mam ochotę parsknąć śmiechem. Trochę z powodu rozżalenia, a trochę z rozbawienia, ponieważ sytuacje związane z planowaniem mojego urlopu były absurdalne. Włochy Wpierw – Włochy. Tak, pojedziemy do Toskanii, odwiedzimy Stinga (albo chociaż ucałuję ziemię, na której stawał), utuczymy się na lodach nakładanych szpatułką, pizzy, makaronach, bueno, bueno! Przygotowania były […]