Przytulna twierdza

Mój dom jest moją ostoją spokoju. Ba, nie tylko moją. Dla niektórych znajomych, odwiedzających swoje rodziny w Trójmieście, pobyt u nas jest dużym odpoczynkiem. W ucieczce przed rodzinnymi kłótniami, męczącymi tradycjami i bolesnymi zobowiązaniami mają szansę na znalezienie schronienia właśnie u nas. W każdym razie tak mi powiedzieli. Ile jest w tym kłamstwa, tylko kosmos […]

Wiosna!

Po zimie mój styl dopiero budzi się do życia wiosną. Zimą jestem prawie jak zahibernowana. Mam zazwyczaj na sobie tyle warstw, że nie sposób wyglądać w tym dobrze. Ale wiosna to co innego. Nagle życie zaczyna nabierać sensu, gdy jest ponad 10 stopni. To mi wystarczy, żeby zrzucić z siebie co najmniej 3 warstwy i […]

Czy idealizujemy stres? – 3 sposoby na walkę z nim

Przyjaciółka powiedziała mi kiedyś, że żadna praca nie jest warta zdrowia. I chociaż dla niektórych może się wydawać to oczywistością, dla innych może być to trudne do zrozumienia. Szczególnie, jeśli nie wiedzą, że mają pierwsze symptomy przepracowania i chronicznego stresu. Mówiłam już kilka razy o tym, że w życiu przeszłam dużo stresu, związanego z pracą […]

Ulubione marki: Bourjois

Lubisz wiedzieć, skąd pochodzi dana marka, firma, jaka była historia powstania produktu? Ja uwielbiam. Zastanawiam się, czy to nie przez to, że zawsze miałam zamiłowanie do etymologii i ciekawi mnie pochodzenie słów, nazw miejscowości czy nawet codziennych zwrotów. Bourjois to francuska marka, której początki sięgają aż 1863 r., powstała w teatralnej dzielnicy Paryża. Założycielem firmy […]

Pushing boundaries

Jakiś czas temu miałam dłuższą przerwę w bieganiu. W okresie świątecznym, w grudniu, odpuściłam to sobie zupełnie, bo nie miałam siły i czasu na nic. Czułam się, jakby każda moja wolna chwila zajęta była przez pracę. Ale w końcu poszłam biegać. Pamiętam, że biegało mi się tragicznie. Każdy, kto idzie na jogging, doświadcza tych dni […]

DETOX (+video!)

Okres poświąteczny skojarzył mi się z okresem urlopowym pod względem mojego dbania o siebie. Kiedy byłam na urlopie, pozwalałam sobie na dużo. Wodę wymieniłam na piwko, dwa dziennie, moją codzienną porcję pięciu warzyw na frytki, burgery, lody i cebularze (no przecież trzeba spróbować kuchni regionalnej!), brak jakiegokolwiek treningu (jak dobrze, że Praga jest górzysta – […]