Krótka historia z zimowego dnia (+video)

Śnieg, śnieżyca, grad, śnieg z deszczem. I zimno, i pada, i zimno, i pada na to miejsce w środku Europy. Z prozaicznych rzeczy nic mnie tak nie dołuje, jak zima. Gdybym mogła, żyłabym tylko tam, gdzie mogę cały rok chodzić w koszulkach z krótkimi rękawami i zwiewnych sukienkach, które falują przy każdym podmuchu ciepłej bryzy. […]

Czy idealizujemy stres? – 3 sposoby na walkę z nim

Przyjaciółka powiedziała mi kiedyś, że żadna praca nie jest warta zdrowia. I chociaż dla niektórych może się wydawać to oczywistością, dla innych może być to trudne do zrozumienia. Szczególnie, jeśli nie wiedzą, że mają pierwsze symptomy przepracowania i chronicznego stresu. Mówiłam już kilka razy o tym, że w życiu przeszłam dużo stresu, związanego z pracą […]

Dlaczego nigdy nie kupię like’ów na instagramie?

Praca nad blogiem to dużo roboty. Trzeba być dobrze zorganizowanym i zdeterminowanym oraz poświęcić na to zajęcie bardzo, bardzo dużo czasu, żeby wyszło tak, jak chciałaś. To, co wchodzi w skład pracy nad blogiem, to temat na zupełnie odrębny cykl postów. Chciałabym się skupić na jednym aspekcie – promocji bloga, a dokładniej nad jedną odnogą […]

Self-care – dlaczego dbanie o siebie jest dobre?

Przypadek zafundował mi ostatnio przymusowy detoks od komórki. Zostawiłam telefon w pracy i pojechałam do domu. Czyli nie mogłam używać telefonu przez okres, w którym zawsze najbardziej intensywnie z niego korzystam. Nie powiem, że byłam jak bez ręki, ale zdecydowanie poczułam syndrom odstawienia. Uświadomiłam sobie, że nie tyle jestem uzależniona od Internetu, co od mojej […]

Pushing boundaries

Jakiś czas temu miałam dłuższą przerwę w bieganiu. W okresie świątecznym, w grudniu, odpuściłam to sobie zupełnie, bo nie miałam siły i czasu na nic. Czułam się, jakby każda moja wolna chwila zajęta była przez pracę. Ale w końcu poszłam biegać. Pamiętam, że biegało mi się tragicznie. Każdy, kto idzie na jogging, doświadcza tych dni […]

DETOX (+video!)

Okres poświąteczny skojarzył mi się z okresem urlopowym pod względem mojego dbania o siebie. Kiedy byłam na urlopie, pozwalałam sobie na dużo. Wodę wymieniłam na piwko, dwa dziennie, moją codzienną porcję pięciu warzyw na frytki, burgery, lody i cebularze (no przecież trzeba spróbować kuchni regionalnej!), brak jakiegokolwiek treningu (jak dobrze, że Praga jest górzysta – […]