Face to face

cera1

Wiosna nadeszła, a moja skóra wydaje się być w opłakanym stanie po zimie. A może po prostu bardziej zwracam uwagę na to, co się z nią dzieje, bo chcę dążyć do tego, żebym nie musiała nakładać na twarz podkładu. Ale ciągle mi w tym coś przeszkadza – ostatnio były to krostki na policzkach.

Zawsze miałam wrażenie, że moja cera jest po prostu przetłuszczająca się, ze skłonnością do trądziku. A tu masz ci los, dermatolog odkryła Amerykę i stwierdziła, że moja skóra jest również wrażliwa. I fakt, powinnam była to zauważyć wcześniej – na przykład w momentach, gdy nawet delikatnie dotknę skóry ręcznikiem, a wyglądam jak pomidor.

I tak zaczęłam się zastanawiać – są kosmetyki dla cery trądzikowej (tylko młodzieńczy trądzik wchodzi w grę), są też takie do cery tłustej i mieszanej, istnieją również kremy do skóry wrażliwej. Widzę jednak dużą niszę na rynku, jeśli chodzi o połączenie tych trzech potrzeb. Lub chociaż dwóch, wystarczą mi dwa z tych elementów. Bo czy naprawdę tylko moja jedyna skóra jest tłusta i wrażliwa zarazem?

Dla osoby, która przez cały okres dojrzewania czuła się bardzo źle w swojej skórze i trądziku młodzieńczym, świeża, zdrowo wyglądająca skóra jest darem z niebios. Emocje, które towarzyszą wypryskom nie są zwykłym narzekaniem kobiety przed 30-tką na swój wygląd. Są tylko wyrazem tego, że w mojej głowie przypominają mi się te wszystkie chwile, gdy w gimnazjum i liceum czułam się źle z powodu wyglądu własnej twarzy i nieumiejętnie próbowałam zakrywać się makijażem. Myśl o tym, że mogłabym znów tak wyglądać sprawia, że piję jeszcze więcej wody, kupuję jeszcze lepsze kosmetyki i czytam jeszcze więcej eksperckich porad na temat powstawania trądziku u ludzi dorosłych.

Dlatego zaczęłam ostrożnie, z wyczuciem, ba – z miłością podchodzić do mojej skóry. Poświęcam jej dużo czasu, stosuję różne kuracje, używam delikatnych kosmetyków, masuję ją rollerem, nakładam dodatkowy filtr przeciwsłoneczny. Krostki na twarzy nie są dla mnie końcem świata. Porównując stan mojej skóry teraz do stanu sprzed 15 lat mogę być tylko sama sobie i swojemu organizmowi wdzięczna, że wyszedł na prostą. Mogę też pogratulować sobie samej, że wykonałam ciężką pracę, aby stan mojej skóry mnie nie definiował i nie powodował w moim umyśle nagłego pogorszenia humoru. Bez makijażu wychodzę czasem z domu z pewnym oporem, ale również i z dumą. Najczęściej po prostu chcę się umalować, ponieważ po prostu bardzo to lubię, ale jeśli nie czuję takiej potrzeby lub chęci – nie robię tego.

A jaki ty masz stosunek do swojej cery? Czy zmieniło się do niej Twoje podejście od czasów gimnazjum lub liceum?

matka boska rollerowa

Komentarze: 2 komentarze

  1. Dyta 20/05/2018 Odpowiedz

    Jaki roller polecasz? Gdzie go najlepiej kupić? Fajny pomysł na dzień mamy i oczywiście dla siebie. :)

    • Ja sobie sama nie kupowałam, ale dostałam ten i też go kiedyś kupiłam na prezent (więc sprawdzona stronka ;) ): https://www.cultbeauty.co.uk/ying-yu-rollers-jade-facial-roller-medium.html Nawet nie wiem, gdzie go kupić w Polsce, ale ta firma jest dosyć popularna. Na prezent dla mamy idealnie!!

Dołącz się: zostaw komentarz