Wiosna!

WIOSNA STRÓJ -1

Po zimie mój styl dopiero budzi się do życia wiosną. Zimą jestem prawie jak zahibernowana. Mam zazwyczaj na sobie tyle warstw, że nie sposób wyglądać w tym dobrze. Ale wiosna to co innego. Nagle życie zaczyna nabierać sensu, gdy jest ponad 10 stopni. To mi wystarczy, żeby zrzucić z siebie co najmniej 3 warstwy i ubrać coś, w czym czuję się nie tylko wygodnie, ale i dobrze. Nagle ludzie zaczynają się dziwić, że potrafię wyglądać inaczej niż ciotka klotka zawinięta w szal-koc.

Czuję przesyt inspiracjami modowymi, zalewającymi internet. To, co podoba mi się online, najczęściej przekracza mój budżet. Chciałabym podjąć się stworzenia garderoby kapsułowej, a jednak mimo wszystko znam siebie i wiem, że noszenie w kółko tych samych kilku ciuchów, ale w różnych konfiguracjach, w końcu mnie znudzi. Więc brnę dalej w machinę konsumpcjonizmu i kupuję nowe szmatki z sieciówek.

Staram się od czasu do czasu wynaleźć w sklepach coś, co być może wyzeruje mi konto, ale za to będę mogła pochwalić się lepszą jakością i starczy mi na dłużej – jak kaszmirowy sweter z wyprzedaży w Mango, bardziej miękki niż sierść kota, jedwabna bluzka, którą mama mi później “przez przypadek” wrzuci do pralki czy zamszowe baleriny w szpic, które chciałabym nosić każdego dnia, bo są szare, nieprawdopodobnie wygodne i pasują naprawdę do wszystkiego.

Szykuję się na wiosnę słoneczną, mam zamiar maszerować w sukienkach z koleżankami ciepłymi wieczorami po uliczkach Sopotu i po raz tysięczny zachwycać się architekturą tego miasta. Na spotkaniach biznesowych szpilki dodadzą mi pewności siebie, a marynarka profesjonalizmu, którego u mnie za grosz. W cullotach pojeżdżę na rowerze z Markiem, o ile nogawki nie wkręcą mi się w łańcuch. Pojedziemy do Wrzeszcza na wegańskie ciasto do Fukafe i wypijemy mrożoną kawę. Nie mogę się doczekać!

A Ty, co planujesz włożyć na wiosnę?

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz