Odwaliło na punkcie jesieni

sbt-3

Zawsze lubiłam jesień, mimo że jestem zmarźlakiem i dopiero latem mogę odtajać po zimie. Tak naprawdę nie lubię tylko okresu styczeń-luty-marzec, który jest dla mnie najbardziej przygnębiający, ciemny i w Polsce – najzimniejszy. Tak czy inaczej jesień kojarzy mi się pozytywnie i z roku na rok zaczyna mi coraz bardziej odbijać na jej punkcie. Także na początek sezonu jesiennego zdążyłam już:

Zrobić apple pie

Szarlotka, apple pie, czy jabłecznik – kto jak woli – udało mi się zrobić przepyszną, maślano – cynamonową, z cieniutkimi plasterkami jabłek, wyładowaną po brzegi farszem. Pycha!

Zmienić zawartość szafy

Ciuchów mam dużo, także mniej więcej dwa razy do roku zmieniam ubrania w zależności od sezonu. Teraz królować będą u mnie szarości, zielenie, bordo i granaty. Jestem gotowa!

Zmienić wystrój domu

Co jakiś czas zmieniam poszewki poduszek dekoracyjnych w salonie, co od razu dodaje mu innego charakteru. To są właśnie plusy szarej kanapy i monochromatycznego tła. Do tego świece zapachowe i gotowe! Nastrój jak ta lala.

Użyć dynię

Dopiero użyłam jej do kilku dań, ale już mam w zanadrzu przepisy na ciasta, serniki, potrawki, zupy, pumpkin spice latte… Dosłownie wszystko, co się da.

Przede wszystkim rozpoczynam jesień urlopem, więc mam nadzieję, że tej jesieni po prostu trochę odpocznę. Nie mogę się doczekać, co przyniosą najbliższe dni, tygodnie i miesiące.

Miłej jesieni Ci życzę!

Komentarze: 1 komentarz

  1. Elżbieta 30/10/2017 Odpowiedz

    Lubię jak tak ciepło wypowiadasz się na temat jesieni to może ja ja polubię :)

Dołącz się: zostaw komentarz