Jak poprawić kondycję włosów

do obróbki-19

Moje problemy z wypadaniem włosów opisałam już trochę TUTAJ. Ale odkąd skróciłam włosy, znacznie poprawiła się ich kondycja. Wpływ na to na pewno miało wiele elementów, jednym z nich jest właśnie ścięcie ich na długość loba. Chcę jednak podkreślić jak bardzo, bardzo, BARDZO ważnym powodem wypadania włosów może być stres. Mówię poważnie, dlatego napisałam to wersalikami, podkreśliłam i wyboldowałam. Oczywiście, wpływ na wypadanie włosów mogą mieć też złe odżywianie, hormony, pora roku. Ale ja zauważyłam, że za każdym razem, gdy w moim życiu pojawia się długotrwały stres, moja szczotka pełna jest włosów. Dlatego staram radzić sobie ze stresem i nie doprowadzać, aby moje ciało narażone było na niego dzień w dzień. Poniżej moje sposoby, które miały wpływ na pojawienie się nowych małych „baby hair”.

Odżywki do skóry głowy

Dostałam kiedyś od mojej siostry odżywki-płukanki do skóry głowy, wspomagające wzrost włosów, bo to właśnie od niej należy zacząć, aby stymulować cebulki włosów. Kiedyś używałam ampułek Seboradinu do wcierania, ale nie bardzo mi pomogły i zostawiły wrażenie piasku na głowie. Teraz spryskuję głowę wieczorem dwoma wcierkami  zamówionymi przez Triny.pl (all natural, baby!). Pierwsza z firmy Apteczka Agafii – Aktywne ziołowe serum na porost włosów, druga marki Orientana – Ajurwedyjski Tonik do włosów – ta zdecydowanie bardziej mi pomaga. Czuję, że moje włosy są bardziej miękkie, a skóra głowy się nie przetłuszcza.

Szampon

Myję włosy co drugi dzień, ale od jakiegoś czasu stosuję tylko szampon Tołpy – normalizujący do włosów tłustych. Tak, być może powtarzam się z tą marką, ale ich produkty naprawdę mi pomagają, dają dobre efekty, a ich cena i skład mnie zadowalają. Ten szampon nie obciąża włosów – wprost przeciwnie, dzięki niemu są czyste dłużej, niż by były zazwyczaj po innym szamponie. Nie nadaje się on jednak do włosów innych, niż mocno przetłuszczające się. Mało się pieni i dobrze oczyszcza.

Woda

Poprawę kondycji skóry głowy i włosów należy zacząć od wewnątrz. Niezależnie od tego czy mowa o stresie, czy o brakujących witaminach – aby wyglądać dobrze, trzeba być zdrowym. Dlatego picie wody jest dobre na wszystko – na skórę, trawienie i także włosy. Kiedyś piłam mało wody, nie czułam takiej potrzeby i nie nawadniałam mojego ciała odpowiednio. Ale zdecydowanie widzę różnicę, od kiedy piję codziennie 1-1,5l wody.

Tabletki

Dużo mówi się również o tym, aby uzupełniać suplementami brakujące minerały i witaminy, które pomagają w poroście włosów. Dla mnie nie jest to najważniejszy element kuracji, ale zdecydowanie warto spróbować i dostosować tabletki do siebie. Ja próbowałam tabletek Merz Special, ale na dany moment trudno mi powiedzieć, czy widzę dzięki nim jakąkolwiek różnicę.

Te sposoby stosuję na co dzień i widzę dzięki nim efekty. Czy polecasz coś, co mogłoby mi i innym pomóc przy wypadaniu włosów?

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz