Bad day

niedziela-15

Czasem najnormalniej w świecie mam zły dzień. To chyba nic dziwnego? Nie zliczę, ile razy zły dzień przytrafił mi się w poniedziałek. Nienawidzę poniedziałków!

niedziela-13niedziela-15niedziela-14

Bywają dni, w których frustracja spowodowana niepowodzeniami skłania mnie do zanurzenia się w czymś kreatywnym – pisaniu, fotografowaniu, o czym wspominałam TUTAJ. Czasem z kolei potrzebuję bezmyślnie nic nie robić i oderwać się myślami od tego dnia – wtedy koloruję, idę na spacer, ćwiczę albo czytam. Ale zdarza się też tak, że mój organizm domaga się zewnętrznych bodźców, które mnie uspokoją – potrzebuję fizycznie odetchnąć i nie robić nic specjalnego, poświęcić czas na pielęgnację siebie, odpoczynek, relaks w najczystszej postaci. Robię kąpiel, masaż twarzy, kładę na nią maseczkę, piję uspokajającą herbatę i czytam odmóżdżająca gazetę.

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz