Bitches get stuff done – podwójne standardy

podstan2-3

Podwójne standardy są tak powszechne, że spotykam je na porządku dziennym. To stanowczo za często. Jak to możliwe, że z tylko z powodu bycia kobietą muszę być nierówno traktowana?

podstan2-5

Zacznę od sytuacji w życiu prywatnym, których jest mniej. Lub może nie jest, tylko po prostu mniej je zauważam, bo tak się już do nich przyzwyczaiłam.

Dlaczego wciąż spotykam się z dziwnymi spojrzeniami, gdy zdarzy mi się powiedzieć przekleństwo? Nie klnę jak szewc, ale wiem, że przekleństwa zostały stworzone w każdym języku w jakimś celu. Przede wszystkim, aby dać ujście emocjom. Społeczeństwo zdaje się być przyzwyczajone lub łatwiej mu zaakceptować przeklinanie u mężczyzn niż u kobiet. Od najmłodzszych lat uczone jesteśmy, że kobiecie “nie wypada to”, nie wypada tamto. Sama do czasu zdobycia pierwszej pracy praktycznie nie przeklinałam. Tak, praca bardzo pomaga w przeskoczeniu tej bariery. Ale gdy wymksnęło mi się czasem jakieś przekleństwo, czułam się tym zawstydzona, jakbym nie miała prawa tego zrobić. Ale pomagało mi to w zrozumieniu i pozbyciu się negatywnych emocji, więc przestałam się tym przejmować.

podstan2-2

Nie mogę zrozumieć, jak można powiedzieć “nienawidzę jak kobieta przeklina” albo “nienawidzę jak kobieta pali”. A jaka to różnica? Może po prostu lepiej nienawidzić ludzi, którzy przeklinają lub ludzi, którzy palą? I przy okazji – dlaczego według niektórych mężczyźni z papierosem wyglądają męsko, a kobieta z papierosem tragicznie? Sama nie jestem paląca i po prostu nie lubię zapachu dymu, szczególnie w oddechu lub na czyichś rękach. Ale nie rozróżniam tego między kobiety a mężczyzn. Wprost przeciwnie – paląca kobieta wydaje mi się wyzwolona i silna.

I już nawet nie chcę wspominać o podwójnych standardach, jeśli chodzi o relacje mężczyzn z kobietami i kobiet z mężczyznami, bo facet, który sypia z wieloma kobietami nazywany jest po prostu facetem, a kobieta, która sypia z wieloma mężczyznami nazywana jest szmatą. To, na co społeczeństwo przyzwala mężyznom, a kobietom w relacjach seksualnych jest tematem na osobny artykuł.

podstan2-4

Wracając do tematu – ilekroć powiem “niestosowny” żart, powiem wprost moją opinię, będę się bronić, odpowiem ciętą ripostą na dwuznaczny żart – mężczyźni (czasem i bezrozumne kobiety) są oburzeni i zniesmaczeni. Czyżby ogarnął ich strach, że ktoś wszedł na ich własne poletko? Że wątła kobieta, nad którą chcą górować nagle potrafi się postawić i być może nawet im zagrozić?

Ale i o podwójnych standardach w pracy można mówić w nieskończoność. Pracuję w towarzystwie samych kobiet, a mimo wszystko spotykam się z szowinizmem na co dzień. Pomijam kwestię wynagrodzenia za wykonywaną pracę – jest to standard, że mężczyzna zarabia więcej, będąc na podobnym stanowisku, wykonując czasem mniej pracy niż kobieta, mając to samo wykształcenie i doświadczenie.

podstan2-1

Podwójne standardy dotykają wielu elementów mojej pracy – czy wystarczająco miło rozmawiałam przez telefon? Czy jak nie dodam na końcu maila emotikona, to osoba po drugiej stronie nie odbierze tego, że jestem zbyt sucha, zbyt ostra?

Znalazłam się ostatnio w sytuacji, w której inna kobieta nazwała mnie czepialską i konfliktową osobą. Dlaczego? Ponieważ wprost powiedziałam, co myślę, bez owijania w bawełnę, bez używania eufemizmów, bez zmiękczania przekazu. Pilnowałam zleconej przeze mnie pracy. Ta opinia mnie oburzyła. Ale nie, dlatego że poczułam się urażona, że ktoś tak o mnie powiedział. Byłam po prostu w szoku, jak różnie traktowane są kobiety od mężczyzn. Gdyby tak zachował się facet, nazwany byłby dobrym pracownikiem, szanującym swoją pracę. Kobieta natomiast nie ma prawa wypowiadać swoich opinii wprost, tak jak myśli, nie może mieć własnego zdania i go bronić, chyba że chce mieć przyczepioną łatkę suki.

Ale ja się tym nie przejmuję, mogę być nawet i bitch. Bo wiecie co? Bitches get stuff done.

podstan2-3

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz