W obronie blogosfery

dodatek-5

Dlaczego ten post opatrzony jest moimi zdjęciami w męskiej koszuli? Bo taką miałam ochotę. Bo wróciłam do domu i byłam sfrustrowana jałowymi rozmowami, zagubiona w lawinie obowiązków i przytłoczona życiem. I zawsze, gdy mam gorszy dzień, staram się robić coś kreatywnego, to pozwala mi zapomnieć o stresie i jest bardzo terapeutyczne. Blog pozwala mi odnaleźć równowagę. Wtedy zrobiłam te zdjęcia.

dodatek-9

Blogosfera jest od jakiegoś czasu gorącym tematem. Nie można obok niej przejść obojętnie. Ostatnio zaczęłam dużo rozmawiać ze znajomymi na jej temat. I będąc kimś, kto tworzy treści w internecie, zawsze będę jej broniła. Denerwuje mnie brak szacunku do osób, które zarabiają na blogu. Czy tego chcesz, czy nie, blogowanie stało się jednym z zawodów, a internet branżą, która daje większe możliwości, niż jakakolwiek inna. Ludzie, którzy tworzą dobry content, siedzą długo nad każdym postem, zdjęciami, filmami – pracują bardzo ciężko. Jeśli zatrudniają ludzi do pomocy, muszą tym ludziom płacić i zarządzać nimi, tworzą mikroprzedsiębiorstwa. Są nowymi przedsiębiorcami na rynku, tworzą miejsca pracy.

dodatek-8

Jeśli ktoś uważa, że bycie blogerem to bułka z masłem, zakładam, że nigdy tego nie próbował. Szczególnie, gdy mowa jest o konieczności godzenia pracy, obowiązków prywatnych i promocji w sieci. Nie dążę do wielkiej popularności. Mój blog jest dla mnie jak sesja terapeutyczna i pozwala mi na wzięcie się w garść. Ale to jest wielki nakład pracy, jeśli na co dzień jest się na etacie. Oczywiście wszystko rozbija się o jakość tworzonych treści, bo jeśli ktoś się nie przykłada i chce po prostu w sieci zaistnieć, wrzuca zdjęcia zrobione komórką, teksty koślawe, a tematy nieprzemyślane, to małe są szanse na to, że będzie czytany. Czytelnik nie jest głupi, czytelnik jest wymagający. I zawsze rozpozna pozera.

 

Ale nawet jeśli taka osoba zdobyłaby popularność w sieci – to nic nie zmienia. Skoro zdobyła popularność, to komuś musiała się spodobać. A po to tworzy swoje posty, by czytali je ludzie. Nie tworzy dla każdego. Każdy ma inny gust, inne zainteresowania. Nie podoba ci się – nie czytaj. To naprawdę tak proste. Bo czym różni się wchodzenie na fora internetowe w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące pytania od wejścia na bloga, zajmującego się tą samą tematyką? Jeśli mam problem ze swoim dzieckiem, to nie widzę różnicy między matkami wypowiadającymi się na forach, a matką prowadzącą bloga. Oprócz tego, że jej opinia opatrzona jest ładnym zdjęciem i sklecona w poprawne zdanie.

dodatek-6

Nie oceniaj. Dopóki ktoś cię o tę ocenę nie poprosi, nie oceniaj. To, że skrytykujesz czyjąś pracę, nie będzie świadczyło źle o autorze, tylko o tobie. Ty przedstawiasz to jako swoje zdanie, dla kogoś z zewnątrz brzmi to, jakby przemawiała przez ciebie zazdrość. Wyobraź sobie, że autor jakiegoś bloga naprawdę napracował się, aby stworzyć dany post. Wyszukał niszę, wymyślił temat, zrobił research, przygotował tekst, zdjęcia, poprawiał tekst, bił się z myślami, czy na pewno wrzucić go do netu, a co jeśli się nie spodoba, tylu hejterów na świecie. I nawet jeśli ze 100 osób tylko jednej się ten post nie spodoba, autor zapamięta tylko ten jeden jedyny negatywny komentarz. Ponieważ napracował się nad tym i ktoś ma do tego zastrzeżenia. Tylko, dlatego że to nie jest styl, tematyka, która mu odpowiada, bo ma inny gust. Jeśli ktoś chce stworzyć swojego bloga, to świetnie! Im więcej nas, tym lepiej. Im lepiej nad nimi pracujemy, tym poważniej społeczeństwo podchodzić będzie do branży blogowej.

dodatek-7

Nie mówię, że to mi się przydarzyło. Mój blog nie jest na tyle poczytny, abym miała jakichkolwiek hejterów. Przede wszystkim, dlatego że nie mam kiedy go promować. Ale wśród moich znajomych, którzy nie robią nic kreatywnego, krąży właśnie takie przedświadczenie. Że blog to zabawa, że blogowanie to nic poważnego, że blogerzy nie pracują. Pracują i to czasami dużo więcej niż przeciętny zjadacz chleba. To rzadko kiedy jest 8 godzin dziennie. A że zarabiają więcej niż ty? Ups, takie czasy.

Zawiść jeszcze nigdy nikomu nie wyszła na dobre.  

Komentarze: 6 komentarzy

  1. Haniako 03/10/2016 Odpowiedz

    Komentarz nie na temat, ale zgadzam się z Tobą w zupełności - blogowanie na poważnie to praca jak każda inna, mamy XXI wiek i nikogo nie powinno to już dziwić, ale Doroto, jakie Ty masz piękne nogi! Zdjęcia w koszuli, szminka - to była przyjemność je obejrzeć :)

  2. Paulina 04/10/2016 Odpowiedz

    Usprawiedliwiajac trochę hektarów ( choć w pełni zgadzam się z tobą, że blog to ciężka i ważna praca) często ludzie myślą, że praca w Internecie, to nie praca. Dlaczego? Bo Internet, to jeden wielki śmietnik i jak to na śmietniku, można znaleźć skarby, ale dużo jest też śmieci, tylko kto doceni wytrawnego śmieciarza?

    • doDo 04/10/2016 Odpowiedz

      Ha, racja!Ale podoba mi się określenie "wytrawny śmieciarz"! :D Od teraz będę siebie tak nazywać :)

Dołącz się: zostaw komentarz