Poranki i vlog

rano2-4

Jak bardzo, bardzo chciałabym być typem rannego ptaszka. Wstawać bez problemu, bez budzika i robić przed 9:00 tyle, ile inni robią przez cały dzień. Ale tak się nie zdarza, bo jestem typem nocnego marka, a do tego osoby, która potrzebuje przynajmniej siedmiu godzin snu, żeby normalnie funkcjonować.

Rano2-2

Może jednak da się jakoś przestawić, może planowanie posiłków i ubioru na następny dzień skraca czas przygotowywań? Może da się nie wyłączać alarmu przez pół godziny na “jeszcze 5 minut”, aż wreszcie alarm sam się wyłączy, jakby chciał powiedzieć “Ja cię zmuszać nie będę.”? Może poranna woda będzie orzeźwiająca jak wiadro lodu i dam radę coś przeczytać, a nie oglądać ciuchy w “Harper’s Bazaar”? Może pościelenie łóżka po wyjściu z niego naprawdę zmienia nasze podejście do przejścia przez dzień?

Rano2-5

Może.

Jednak na dzień dzisiejszy cenię sobie wolne weekendowe poranki. Bo chociaż lubię być aktywna rano – również jeśli chodzi o sport – to nie ma dla mnie bardziej przyjemnego rozpoczęcia niedzieli, niż wstanie późno, zrobienie pysznego śniadania i wypicie aromatycznej kawy.

Rano2-6

A potem siedzę do 24:00 jak kołek i nie mogę zasnąć.

A poniżej mój filmik z powolnej, ale jakże miłej niedzieli.

 

Komentarze: 3 komentarze

  1. Też bym chciała być rannym ptaszkiem :D I też mi się zdarza to, o czym piszesz. Chociaż bez takich ładnych zdjęć.

Dołącz się: zostaw komentarz