Sorry not sorry

dodo-zbiornik2-1

Jakiś czas temu zauważyłam, że dosyć dużo przepraszam. Często zdarzało się to w sytuacji, które wcale nie wymagały ode mnie przeprosin. Niczemu nie byłam winna, nikogo nie obraziłam, nie sprawiłam też żadnej przykrości. A mimo wszystko – przepraszałam. Były to zwykłe, codzienne sytuacje, np. nieposprzątane mieszkanie, gdy przyszli goście. Ale zaczęłam się zastanawiać, czy tylko wtedy przepraszam. I doszło do mnie, że przepraszam wszystkich naokoło zbyt często.

Szczególnie, gdy przychodziło mówić o własnej opinii. “No ja bardzo cię przepraszam, ale nie uważam, że…” – niby niewinne zdanie, wręcz potoczne; jakby się przyczepić, to można powiedzieć, że tak się po prostu mówi. Ale język buduje nasz świat i każde słowo ma wielką moc. Więc jeśli przepraszam za własną opinię, czy to znaczy, że sama w nią nie wierzę? Czy muszę czuć się źle z tym, że odważnie wypowiadam swoje myśli i z góry za to przepraszać? Czy wydaję się zbyt chamska i agresywna, jeśli wypowiem swoją opinię i za nią nie przeproszę? Jeśli w pracy mówiłabym często “przepraszam”, nie mając tego na myśli, mogłabym nie być brana poważnie. Oczywiście nie mówię o sytuacjach, w których coś zawaliłam i wręcz powinnam przeprosić. Skupiam się teraz na bezwolnym przepraszaniu, które wychodzi z nas czasem mechanicznie.

dodo zbiornik

Postanowiłam nie tłumaczyć się również z tego, że mam uczucia i czasami płaczę lub się denerwuję. To w końcu moje uczucia, nie mam za co przepraszać. I tylko dlatego, że jestem kobietą, nie znaczy, że jestem neurotyczna, histeryczna i niepoukładana.

 

Nie będę także kajać się za stawianie siebie na pierwszym miejscu. To tak jak z niebezpieczną sytuacją podczas lotu samolotem – najpierw załóż na siebie maskę z tlenem, żeby później móc ją spokojnie ząłożyć na swoje dziecko. Jeśli nie zadbam najpierw o siebie, ludzie wokół mnie nie będą mieli ze mną łatwo.

Widzę też tendencję do przepraszania wśród innych kobiet – gdy któraś z nich pojawi się w internecie bez makijażu, od razu za to przeprasza. Dlaczego i za co przepraszasz? Za swoją twarz, która akurat w tym momencie nie jest podreślona makijażem? Czy twoja naga cera sprawia odbiorcy przykrość, rani go? Nie przepraszaj!

Nie przepraszaj za bycie sobą, za dbanie najpierw o siebie, za swoje uczucia, za swoją opinię!

Komentarze: 1 komentarz

  1. Magpie 21/06/2016 Odpowiedz

    "I tylko dlatego, że jestem kobietą, nie znaczy, że jestem neurotyczna, histeryczna i niepoukładana." To mi się bardzo podoba :) PIĄTKA!

Dołącz się: zostaw komentarz