Czego nauczyła mnie moja pierwsza praca

dodo-sama_2-3

Zaczęłam pracować dosyć wcześnie (w szczególności w porównaniu z moimi rówieśnikami), bo w wieku 16 lat. Jak tylko mogłam gdzieś się załapać w wakacje, brałam to. Na początku przez miesiąc, z każdym rokiem coraz dłużej. Głównie była to gastronomia, w której można przejść szkołę życia i spotkać każdy typ człowieka. Ale w ciągu tych początkowych lat pracy – poważnych lub mniej – nauczyłam się kilku rzeczy, które wykorzystuję do dziś.

dodo sama_2-1

1. Klient nasz pan

Bardzo często zauważam dzisiaj, że młodzi ludzie, którzy zaczynają staż lub pracę na studiach lub zaraz po nich, nigdy chyba nie słyszeli stwierdzenia “Klient nasz pan”. Jest to dla mnie brakiem logicznego myślenia. Ponieważ, dla przykładu, jeśli pracujesz w gastronomii, obsługujesz ludzi ze skrzywioną miną (lub nawet bez uśmiechu), nie powiesz miłego słowa, nie obsłużysz od razu lub będziesz obsługiwać wolno, nie spełnisz zachcianek klienta lub zrobisz to z grymasem na twarzy, to nie odbije się to tylko na twoim napiwku. Będzie się to wiązało z tym, że ten klient już do ciebie nie wróci, nie powie o tym miejscu swoim znajomym. Lub – co najgorsze – wystawi ci wśród nich negatywną opinię.

dodo sama_2-2

2. Do szefa z dystansem

Podejdź do swojego pracodawcy z szacunkiem, ale również z dystansem. Nie próbuj się podlizywać, nie wierz ślepo we wszystko co mówi. Można się wiele nauczyć od dobrego szefa, ale należy również umieć oddzielać dobre decyzje od złych i zawsze kierować się logiką. Z kolei jeśli szef stosuje mobbing – po pierwsze: nie wiń siebie. To nie Twoja wina, to on nie potrafi zachować się profesjonalnie i dobrze zarządzać zespołem. Po drugie: uciekaj stamtąd.

3. Przyjaźnie nie w pracy

Nie zaprzyjaźniaj się w pracy. Koniec i kropka. Są wyjątki – jestem tego przykładem.  Ale jeśli próbujesz wciągnąć swoją starą przyjaciółkę do pracy z Tobą – zajmie wam bardzo dużo pracy nad sobą, zrozumienia i dojrzałości, aby się nie pokłócić.

 

4. Pracownik jest podstawą firmy.

Wydaje się to logiczne, ale nie każdy szef tak to postrzega. Czasem pracodawca potrafi zachowywać się, jakby pracownik był dla niego, a nie on dla pracownika. A to szef powinien być kimś, od kogo można się nauczyć. A to pracownik jest kimś, bez kogo firma nie miałaby racji bytu. W dobrze zarządzanej firmie to wszystko idzie w parze. Ale przez zły management można czasem zapomnieć, jak ważnym elementem firmy jesteśmy. Gdy pracodawca umniejsza twoim kompetencjom, by cię przy sobie zatrzymać, gdy strach tłumi kreatywność i motywację do pracy.

Komentarze: 1 komentarz

  1. Magpie 31/05/2016 Odpowiedz

    Mnie moja pierwsza praca nauczyła ogromu cierpliwości :D Infolinia portalu internetowego :D

Dołącz się: zostaw komentarz