Święta 2015: pierwsza choinka

choinka-25

Tak się składa, że w  tym roku mam po raz pierwszy w domu na święta świeżą choinkę. W moim rodzinnym domu nigdy jej nie miałyśmy (no, może raz się zdarzyło). Mama zawsze była zła, że musi zbierać igły ze świerku, a jodła kaukaska była za droga. Zamiast tego miałyśmy “świąteczną girlandę” – długie pasmo sztucznej choinki, które oplatałyśmy wokół wysokiego do sufitu kwietnika. Teraz wspominam to z uśmiechem, ale dawniej brakowało mi choinki i tej atmosfery, którą się z nią wiąże.

choinka-20 choinka-21 choinka-19

Choinka jest dla mnie niewątpliwym symbolem świąt. Jak tylko rozpoczynała się zima, w szkolnych zeszytach rysowałam każdy możliwy rodzaj choinki i tak przyozdabiałam sobie marginesy.

choinka-22

W tym roku byłam zdeterminowana, żeby dosyć szybko (jak na niektórych i jak na polską tradycję) kupić drzewko i je ozdobić. Niektórzy mówili mi, że nie wytrzyma do świąt, że posypie się cała i uschnie, ale tak nie było. Wzięliśmy oczywiście świerk, bo MUSI pachnieć. Dbamy o niego, podlewamy i rozmawiamy z nim, jak prawdziwi wariaci.

choinka-24 choinka-25

Już cała otoczka, która wiąże się z posiadaniem choinki, jest dla mnie czymś wyjątkowym. Wybieranie odpowiedniego rodzaju, wielkości, wysokości, chodzenie po stoiskach i wdychanie tego nad wyraz przyjemnego zapachu. Wspólne dekorowanie, nawet jeśli kłucie igieł sprawia, że klnę jak szewc, wzruszyło mnie jak dawno nic innego. Bo to, że dekorujemy naszą pierwszą choinkę w tym miejscu, jest jednym z wielu symboli tworzenia ciepłego domu.  

choinka-26

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz