Kindle vs. książka

ksic485zki2

Nie ma nic przyjemniejszego niż jesienny wieczór z ciepłą herbatą i książką. Spokój, jaki odczuwam, otulając się kocem i zasiadając do lektury, jest niebywały. Jakby ta jedna czynność zmieniała cały świat i wytłumiła całe zło, które pojawiło się tego dnia. Nie mam zamiaru przekonywać, czy lepsza jest książka, czy czytnik (w moim przypadku Kindle Paperwhite). Każdy z nich ma swoje wady i zalety, ale pamiętać trzeba o jednym – to nie forma tworzy książkę, ale jej zawartość. Książka jest dziełem samym w sobie i nie zmieni tego sposób, w jaki jest wydana.

Ksiązki1

KSIĄŻKI

Zapach świeżo wydrukowanej książki, zapach starej książki, przewracanie stron, spojrzenie na własną biblioteczkę, symbol, jakim jest książka, sama czynność czytania – odprężające uczucie, które kojarzy się ze wszystkim, co przyjemne – to wszystko sprawia, że nie da się formydrukowanej przyrównać do czytanika e-booków. Ledwo mieszczę się z moimi książkami na półkach, a tyle lat czytania jeszcze przede mną. Wydaje mi się, że teraz, ze względu na e-booki, będę ich kupować mniej, ale niektórych książek nie sposób czytać w formie elektronicznej. Ksiązki3

CZYTNIKI

Dawniej jeździłam prawie półtorej godziny na uczelnię – marzyłam wtedy, żeby mieć czytanik e-booków, z którym mogłabym podróżować, skacząc z książki na książkę (których na studiach musiałam czytać mnóstwo). Książki są drogie. I ciężkie. Czasami nie mam ochoty czytać opowiadań, wolałabym poczytać reportaże, innym razem ciągnie mnie do biografii, jeszcze innym jestem w humorze na horror Kinga. Tylko czytniki dają możliwość zmiany tytułu bez uciążliwego dźwigania wielu kilogramów papieru. kindle1kindle2

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz