W poszukiwaniu własnego stylu

21

1

Poszukuję własnego stylu od wielu lat. Nie sądzę, żebym go już odnalazła. Droga do niego jest długa i mozolna, ale z każdym dniem, z każdym sprzątaniem, przeprowadzką, zmianą zawartości szafy z zimowych ciuchów na letnie zauważam, że mój gust się zmienia i idzie w jedym kierunku. Od dłuższego czasu zastanawiam się, w czym tak naprawdę czuję się najlepiej? W dziewczęcych, zwiewnych sukieneczkach z okrągłym kołnierzykiem (nie bez powodu nazwanym „baby”) czy w kobiecych, dopasowanych ubraniach? Czy wolę ubierać się w koszule i sprawiać wrażenie eleganckiej (nawet jeśli niekoniecznie mam w głowie wszystko poukładane), czy może prezentować się na luzie? Wciąż mieszam te wszystkie zagadnienia i tak naprawdę każdego dnia wyglądam inaczej. Bo i czemu nie miałabym miksować różnych styli, jeśli się w nich czuję dobrze?

 

Rób co chcesz

Nieważne, co mówią kobiety – szpilki nie są wygodne! Ale sprawiają, że czuję się odważnie, jakby świat należał do mnie. Umiem w nich chodzić, ba, nawet biegać (czasem wydaje mi się to łatwiejsze niż spacerowanie w nich), choć zajęło mi to trochę czasu. Chodzę w nich często, ale nie długo. Zawsze zależało mi na wygodzie, mniej na wyglądzie, więc jeśli zakładam szpilki, nie będę w nich chodzić przez cały dzień. W pracy zmieniam je na baletki, a same obcasy zakładam wtedy, gdy wiem, że nie będę musiała w nich długo stać. Ale postawa, którą moje ciało samo przybiera, gdy stopa jest w szpilce i wysmuklone łydki sprawiają, że chętnie wracam do takich butów.

5 4 3

Inspiracje

Zawsze podziwiałam dziewczyny, które z łatwością dobierają odzież do swojej osobowości. Ubraniach, w których w życiu bym siebie nie widziała, na nich prezentują się świetnie. Ale wydaje mi się, że nie bez powodu nie kupuję takich czy innych ubrań – po prostu do mnie nie pasują. Bardzo podoba mi się moda na wygoloną część głowy, ale to nie znaczy, że sama sobie sprawię taką fryzurę, będę czuła się w niej dobrze i będzie do mnie pasowała. Z chęcią jednak zaglądam na blogi modowe w wiecznej potrzebie inspiracji, utwierdzenia się we własnej opinii, spojrzenia na nowości i różnorodność modową.

6

Czystka w szafie

Od kiedy się przeprowadziłam, zrobiłam kilka porządków w szafie z ubraniami, a wciąż wydaje mi sie, że mam ich zbyt dużo. Gdy przyszła zima, gdy pakowałam rzeczy do wyprowadzki, gdy wnosiłam kartony z piwnicy do mieszkania, gdy umieszczałam ubrania w szafie – za każdym razem kilka rzeczy lądowało w worku „do oddania”. Po zawieszeniu wszystkiego w szafie okazało się, że mam zamiłowanie do niewielkiej gamy kolorów – czarny, biały i szary przeważają, a dodatkowo pojawia się w niej dużo koralu i brudnego różu. Nie sądzę, żeby było to złe zestawienie, jest bardzo podstawowe, stopniowo uzupełniane o kolorowe elementy i dodatki. Myślę, że jeszcze trochę czasu spędzę nad poszukiwaniem idealnych dla mnie kolorów, krojów, materiałów. Albo będę nosiła wszystko, bo najważniejsza jest dla mnie wygoda.

 

 

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz