Kwiaty

6

2

Po raz pierwszy od kilku tygodni w Trójmieście pojawiło się słońce. Ciąg szarych, nurzących dni sprawił, że stałam się senna i leniwa. Zazwyczaj w takich chwilach staram się przemóc i spróbować ubierać się w jasne ciuchy, na przekór jesiennej aurze w marcu. Ale moim ulubionym dodatkiem kolorystycznym w mieszkaniu zawsze pozostaną kwiaty. Świeże, ponieważ nie mam ręki do doniczkowych. Nieważne, jak bym się starała (lub zapominała ich podlać) – zawsze uschną. Z ciętymi jest nieco łatwiej. Nawet, jeśli je zaniedbam, nie jest mi żal tych kilku złotych. Dziwnym trafem jednak zawsze udaje mi się je utrzymać bardzo długo. Nauczyłam się jednej prostej zasady – codziennie je podcinać (nawet centrymetr) i zmieniać im wodę na świeżą.

14Kwiaty rozświetlają mieszkanie. Nawet jeśli mam neutralne barwy w domu – szarości, biele, dużo drewna – świeże kwiaty w pięknym wazonie zawsze dodają mu charakteru. I przy okazji poprawiają mi humor.

3 5

 

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz