OMG, kupujemy mieszkanie! Moje kryteria wyboru

Friends Mieszkanie

Kupno mieszkania to dosyć długi proces – od zastanowienia się nad możliwościami finansowymi, przez wybór konkretnego mieszkania i lokalizacji, aż do załatwiania spraw dewelopersko-kredytowych i odbioru mija dużo czasu. Temu wszystkiemu towarzyszy ciągły stres związany z dokumentacją i nawałem możliwości aranżacji wnętrz, z czym aktualnie sama się zmagam.

Po raz pierwszy w moim życiu musiałam podjąć tak wielką decyzję. Przy wyborze dewelopera, osiedla i samego mieszkania, kierowałam się takimi kryteriami (kolejność przypadkowa):

1. Lokalizacja osiedla.

Warto wziąć pod uwagę komunikację, która ułatwi nam codzienne dojazdy i sprawdzenie, czy ulice prowadzące do osiedla nie są zakorkowane. Bardzo często zdarza się tak, że przy powstawaniu nowych osiedli nawet małe uliczki korkują się po kilku miesiącach. Na bieżąco sprawdzałam więc wiadomości lokalne, dzięki czemu dowiedziałam się, że w przeciągu kilku najbliższych lat zostaną zbudowane w okolicy nowe drogi, linie tramwajowe i inne formy komunikacji. Oczywiście innym ważnym elemetem lokalizacyjnym jest położenie osiedla blisko natury lub – jeśli komuś to odpowiada – w samym centrum miasta. Pochodzę z małego miasteczka, w którym zawsze jest cisza, spokój i zwariowane festyny niczym z „Gilmore Girls”. Dlatego ważne dla mnie było, żeby nowe osiedle nie było blokowiskiem i położone było w pobliżu zieleni. Udało się nawet, że widok z okna będzie na stawik, więc był to strzał w dziesiątkę!

Osiedle Meksyk

Houses, Mexico Oscar Ruiz; źródło: National Geographic

2. Lokalizacja mieszkania w budynku i względem kierunków świata.

Nie bez powodu mieszkania wychodzące na północ są najtańsze – jest w nich po prostu najciemniej. Słońce najdłużej utrzymuje się po stronie południowej i zachodniej, jednakże mieszkania wschodnio-zachodnie też są dosyć nasłonecznione. Wiadomo również, że mieszkania niżej osadzone będą nieco ciemniejsze niż te na najwyższym piętrze. Przed kupnem mieszkania mój Men sprawdził plan zagospodarowania przestrzeni oraz przypuszczalny widok z okna. Deweloperzy często ustawiają budynki bardzo blisko siebie, tym bardziej jeśli obok Waszego przyszłego osiedla budynki będzie stawiał inny deweloper.

3. Rozkład mieszkania i jego powierzchnia.

Jeśli chodzi o rozkład mieszkania, zastanawiałam się przede wszystkim nad poszczególnymi pomieszczeniami, na czym nam zależy, a czego z pewnością nie chcielibyśmy mieć. Wzięłam również pod uwagę przyszłość i dodatkowy pokój… który póki co będzie biurem. Wracając do układu mieszkania – nie wszystkim na przykład odpowiada tak często stosowane ostatnio przez deweloperów układy: pokój z aneksem kuchennym, mieszkanie á la loft (jednakże tylko z możliwością otwartego pomieszczenia na górze, z widokiem na dolne piętro) lub poddasze. Poniżej mieszkanie-marzenie, znane chyba wszystkim.

Friends Mieszkanie

źródło: dailymail

4. Cena.

Niekoniecznie najtańsze jest najbardziej atrakcyjne. Ważne jest, by oszacować, czy mieszkanie ma szanse na wzrost wartości, czy wprost przeciwnie. Taka informacja pomaga w późniejszych renegocjacjach kredytowych. My korzystaliśmy z programu MdM, bo wkład własny piechotą nie chodzi!

5. Siła finansowa dewelopera.

Niestety zdarza się tak, że firmy upadają lub popadają w kłopoty, dlatego też sprawdziliśmy wcześniej rentowność deweloperów i porównaliśmy kilku najbardziej nam odpowiadających. Pewniejsze są  spółki giełdowe (oczywiście istnieją wyjątki) oraz te, które posiadają osobowość prawną.

Mam nadzieję, że te porady w jakiś sposób pomogły – do przemyślenia jest mnóstwo aspektów. Do tego dochodzi późniejszy remont, ale to temat na osobny post. Czy Wy macie jakieś własne spostrzeżenia i porady przy kupowaniu mieszkania?

Komentarze: brak

Dołącz się: zostaw komentarz